Raz na 3 tygodnie w  środę wiadomość,

 ode mnie dla Ciebie <3
 

Kategoria: Przemyślenia różne

27 września 2026

Absolwentka ASP

Kto by pomyślał, że zostanę absolwentką ASP? Ja nie. Skąd pomysł by pójść na studia? Zawdzięczam go kobietom, które poznałam na warsztatach kolażowych we wrześniu 2025 roku. Opowiedziały mi o studiach podyplomowych w Łodzi. Powiedzieć, że zachwalały te studia, to nic nie powiedzieć. Mówiły o malarskich zadaniach, o przyjaźniach i wszystkich zachwytach jakie je spotkały. I drugiego dnia warsztatów, nie myśląc wiele, zapisałam się. Pamiętam podekscytowanie przed pierwszymi zajęciami, kupowanie materiałów czy czytanie książek ze studenckiej listy. Cała koncepcja studiów brzmiała dla mnie magicznie, jak spełnienie marzeń. Gdy przypominam sobie to oczekiwanie, to wiem, że początek studiów był romantyczny, ale i wyidealizowany. 

 

Mniej romantyczne okazało się samo studiowanie. Nie wiem czemu, ale nie pomyślałam o tym, że to będzie dużo pracy, a dokładnie setki godzin pracy. Studia inżynierskie tyle ode mnie nie wymagały, co studia na ASP.  Na początku chyba myślałam, że, gdy kocha się to, co się robi, to nie odczuwa się tego jako pracy. Ale tak nie było. Bardzo ciężko było mi w trakcie studiów. Łączenie ich z pracą etatową i opieką nad psem wielokrotnie przekraczało moje limity energetyczne. Dodatkowo przed rozpoczęciem studiów zerwałam bark i miałam operację, więc przez większość z dziesięciu miesięcy nauki nie miałam jednej ręki, na szczęście nie tej, którą maluję. Było mi fizycznie bardzo ciężko, zwłaszcza, że studia były w innym mieście i trzeba było dojeżdżać. Przed studiami myślałam, że Łódź jest bardzo blisko, co tam 1,5 h jazdy samochodem. Po pierwszym semestrze Łódź wydała mi się bardzo odległym miastem i dojazdy, noclegi bardzo mnie męczyły. Sumując to wszystko nie było tak kolorowo, jak na początku myślałam, że będzie.

 

 

Czego nauczyłam się na studiach? 

 

  1. Poznałam nowe techniki, podobnych do siebie ludzi i  świat artystyczny jakiego nie znałam. Wyrobiłam w sobie więcej zrozumienia dla indywidualności ścieżki każdego artysty/artystki. Mamy inne style, możliwości, spojrzenie na świat, techniki, mamy inne charaktery i tendencje. To pomogło mi znaleźć więcej akceptacji dla siebie i swojej sztuki czy drogi artystycznej. Pokazało mi również możliwości, których wcześniej nie znałam.
     
  2. Zrozumiałam czego nie chcę w swojej sztuce. Jedna rzecz, nad którą ubolewam, to to, że te studia były studium człowieka. To nie jest mój ulubiony obiekt do rysowania, a na każdych zajęciach był człowiek. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak się ucieszyłam, gdy na swoim autoportrecie miałam fartuszek z kwiatami i wreszcie mogłam namalować kwiaty, czyli coś co lubię. Kończąc studia obiecałam sobie, że nie narysuję czy nie namaluję człowieka przez przynajmniej rok. Dla osób, dla których człowiek jest ważnym tematem w ich sztuce te studia były doskonałe, dla mnie po paru miesiącach stały się męką.
     
  3. Okazało się też jak wiele rzeczy jeszcze nie potrafię. Co innego eksplorować sztukę po swojemu, a co innego być postawioną przed konkretnym programem studiów czy technikami  i konfrontować się ze swoim brakiem warsztatu. Z drugiej strony dzięki temu miałam szansę poznać nowe techniki, jak malarstwo olejne, ale psychiczna walka ze sobą by się nie poddawać nawet jeśli czegoś się jeszcze nie potrafi, też mi doskwierała. 
     
  4. Poprawiłam swój warsztat. Tu nie mam wiele do dodania. Na pewno jestem lepszą artystką niż byłam przed rozpoczęciem studiów, setki godzin pracy robią swoje.

 

Ale wciąż gdy ktoś się mnie pyta czy było warto, czy polecam, nie wiem co odpowiedzieć. Bo nie wiem czy to jak było mi ciężko fizycznie, a później przez to również psychicznie było warte zdobytej wiedzy i warsztatu. Jestem podzielona. Wiem, że ta praca przełożyła się na mój warsztat i opłaciła się w tym sensie, ale to jak dochodzę do siebie po tym roku, jak jestem w lekkiej ruinie i wiem, że kolejny rok zajmie mi odbicie się od tego, każe wątpić w opłacalność tego przedsięwzięcia. Ale może trzeba się mnie o to zapytać za rok, albo za dwa lata. Tak czy siak jestem absolwentką ASP i zaczyna się nowa era w moim życiu.

 

 

 

 

kontakt(at)katarzynatworzy.pl

© 2022-2026 Katarzyna Tworzy   |  Polityka prywatności | Regulamin sklepu