NEWSLETTER

MAIL OD KATARZYNY

Raz na 2 tygodnie w  środę wiadomość,

 ode mnie dla Ciebie <3
Bardziej prywatne historie, informacje o nowych wpisach i o wydarzeniach

Mam w sobie mnóstwo kolorów i miłości. Mam ogromne serce, w którym mieszczą się wszyscy, choć nie wszystkich do niego dopuszczam by dbać o siebie. Moja droga do miłości własnej była bardzo długa. Próbowałam ją wypracować na wiele sposobów, aż w końcu ją poczułam. Przyszła do mnie po poważnej chorobie. Nie musiałam jej wypracowywać, ona do mnie przyszła i powiedziałam dość wielu krzywdom, które mnie spotkały. Jestem dla siebie najważniejsza. Im bardziej troszczę się o siebie, tym więcej miłości i siły mam dla innych. Serce pękło mi wiele razy, ale już wiem, że z bliznami można żyć. A im więcej ich mam, tym więcej mam empatii i miłości dla innych.

Jedną z najczęstszych rzeczy, które słyszę od ludzi o sobie to zdanie: “czuję się przy Tobie bezpiecznie”. I może nie znasz mnie osobiście, ale wierz mi, że tak się możesz tu czuć - bezpiecznie.

Sama nie mieszczę się w ramach oczekiwań społecznych, z tego powodu spotkało mnie wiele przykrości, obelg, krytycyzmu, na które z czasem człowiek się uodparnia, ale jednak one ranią. Czułam się w życiu odtrącona, pominięta, nie zaproszona do stołu, do rozmowy, do prawa by być sobą. To są jedne z najgorszych uczuć na świecie. I chcę jasno zaznaczyć, że ta strona to bezpieczne miejsce, do którego każdy i każda z Was jest zaproszony_a. Uczę się inkluzywnego języka, bo nie byłam wychowana by mówić inkluzywnie i będę popełniać błędy. Nie chcę wytykać ich sobie czy innym, chcę być inkluzywna i coraz lepsza w tej inkluzywności. Wiem, że istnieje dylemat między inkluzywnością języka polskiego a jego efektywnością. Będę tu szukać kompromisu, ale jeśli zauważysz, że coś bardzo Cię tu razi to proszę daj mi o tym znać.

Uważam, że nie ma innej drogi do spełnienia i do wewnętrznego spokoju niż bycie sobą. Kiedyś ukrywałam się pod kilkoma maskami, nie przyznawałam się do wielu rzeczy, a szczególnie trudno było mi się przyznać do cierpienia. Ale gdy się do niego przyznałam, to zaczęłam zdrowieć. Czy teraz codziennie przepełnia mnie radość? - Nie. Bywam zmęczona, smutna, zestresowana, jak każdy człowiek. Ale odkąd jestem bardziej świadoma siebie, swoich uczuć i żyję w zgodzie z nimi to jest w moim życiu stabilniej. Jest w nim więcej spokoju, wolności i miłości. Czego wymaga autentyczność? Odwagi. Nie uwierzę, gdy ktoś powie, że nie liczy się ze zdaniem nikogo na tym świecie. Chcemy być akceptowani_ne, kochani_ne i z lęku przed brakiem akceptacji ukrywamy się. Ale wiem też, że warto ten lęk przezwyciężyć i pokazać siebie innym. Jedni nas odtrącą, ale Ci którzy nas przyjmą dadzą nam ogromną siłę by prowadzić jeszcze bardziej autentyczne życie, w którym nie czujemy się tak samotni_e.

AUTENTYCZNOŚĆ

INKLUZYWNOŚĆ

MIŁOŚĆ

MOJE WARTOŚCI

O MNIE

Cześć,

mam na imię Katarzyna i zapraszam Cię do swojego twórczego świata. Co tworzę? Przede wszystkim tworzę życie w zgodzie ze sobą, o którym piszę. Zanim powstała ta strona przez 6 lat prowadziłam bloga, którego główną misją było szukanie szczęścia, własnego sposobu na spełnienie i inspirowanie innych do takiego poszukiwania. Tą podróżą, prawdziwą, z górkami i dołkami dzieliłam się z czytelnikami i czytelniczkami.  Ta podróż była trudna i wyboista, ale dziś mogę z wewnętrzną pewnością powiedzieć, że jestem i wiem co daje mi spełnienie. 6 lat pisania, skupienia na swoich emocjach i potrzebach przypomniały mi, że kiedyś rysowałam, ale nie tylko. Tworzyłam. Od dziecka tworzyłam coś z niczego. Dekorowałam meble, tworzyłam lampiony ze słoików. Byłam w stanie stworzyć wiele z niczego. I to kochałam od zawsze, to było dla mnie tak naturalne, jak nabieranie powietrza przy oddychaniu. Tworzenie daje mi wolność, nie pozwala na nudę. Ale zapomniałam o tym na bardzo długi czas, na kilkanaście lat. W życiu cenię sobie wolność i nic nie daje mi większego poczucia wolności niż ekspresja twórcza. Pisząc mogę zrzucić myśli z głowy i je poukładać, mogę tworzyć nowe światy, inspirować i pobudzać do refleksji. Malując intuicyjnie daję upust emocjom, mam szansę je wyrazić a nawet przepracować. A rysując po prostu wyrażam siebie. Zaraz po tym jak zaczęłam chodzić zaczęłam też rysować, ale porzuciłam to na naście lat by spełniać oczekiwania innych. Moment, w którym zostawiłam rysowanie był momentem kiedy straciłam siebie. Droga powrotna była długa, ale wraz z moim powrotem do siebie powstała ta strona, na której dzielę się wszystkim twórczym co mi w duszy gra. Jestem pewna, że niejednokrotnie znajdziesz tu inspirację i przestrzeń do refleksji, a może sama, sam rozpoczniesz twórcze życie w zgodzie ze sobą.

kontakt(at)katarzynatworzy.pl

© 2022-2024 Katarzyna Tworzy   |  Polityka prywatności